Adwokat w Jastrzębiu, gdzie dobry ?

Adwokat w Jastrzębiu, gdzie dobry ?

Jeśli znacie dobrego adwokata w Jastrzębiu, czekam na adresy. Chodzi o sprawę współwłasności. Dziękuję.

Wiśniak45

Posty: 7

 
Masz nóż na gardle, to na takiego adwokata w Jastrzębiu Zdroju choćby był to mega drogi adwokat, ale skuteczny, pieniądze znajdziesz. Jeszcze sam nie musiałem korzystać, ale siostra tak, więc sprawę znam od podszewki.

pmrm1

Posty: 15

 
Na pewno taka sprawa będzie Cię kosztowała. Ja poradziłam, czyli przeżyłam sprawę samodzielnie bez żadnej pomocy adwokata w Wodzisławiu, lecz jak masz pieniądze i stać Cię na taką usługę, to tym lepiej.

bodeksus

Posty: 14

 
To od razu ci nie przekazują kwoty takiego honorarium za usługi? To bym zrezygnował z takiej kancelarii adwokackiej w Wodzisławiu i szukał dalej. Ja muszę mieć zawsze wszystko czarno na białym. W przeciwnym razie nie korzystam :) Nie praktykowałem to nie wiem.

89ostry89

Posty: 15

 
Można bez obaw skorzystać z tego adwokata w Wodzisławiu http://www.adwokat-kiwic.pl. U mnie okazał się bardzo skuteczny, ale znam też osoby, którym pomógł. Sam korzystałem z jego usług z polecenia.

derums3

Posty: 12

 
Należę do tych, co lubią mieć plecy. Wobec tego w swojej sprawie rozwodowej miała adwokata w Jastrzębiu, jakie chwalę sobie za włożony wkład pracy. Cieszę się ze skuteczności i jak tylko są na to pieniądze to takie rozwiązanie polecam.

amrmas22

Posty: 12

 
Jest różnie u jednego adwokata w Wodzisławiu Śląskim mas sztywny cennik i już. Pewnie tworzony ze średniej. U innych elastyczny, ale na początku wygląda to bardzo szacunkowo, więc czasem jest taka wycena nieco mylna. Najgorzej jak się w trakcie sprawa zaczyna komplikować.

Kitas

Posty: 12

 
Będę obiektywny. Od zawsze bałem się korzystać z takich usług, bo cena. Nie wiem jak ceni się adwokat w Jastrzębiu, ale myślę, że to pomoc nie na moją kieszeń. Być może są tańsi i drożsi, ale to chyba żmudna droga szukania.

Klarka34

Posty: 7

 
A mnie się udało, bo trafiłam na świetnego adwokata w Wodzisławiu Śląskim, który pomógł w czasie rozwodu. Pewnie tak dobrze nie byłoby bez niego. Jeśli sprawa tylko o alimenty to pikuś, można poradzić sobie samemu, ale rozwód to całkiem co innego. Podział majątku spędzał mi sen z powiek. Dobrze, że się wszystko potoczyło po mojej myśli.

Bierny67

Posty: 26